Posłuchaj tego podcastu na Spreakerze

>> Pobierz w formacie mp3 <<

W dzisiejszym odcinku rozprawiamy się z naszymi ograniczeniami. Mówię o tym, czego jako ludzie się boimy, czyli jakie są najpopularniejsze lęki, które nas ograniczają.

I co najważniejsze – co możemy z nimi zrobić, żeby się wyzwolić spod ich wpływu.

Zapraszam do słuchania!
Marcin

 

Wolisz czytać niż słuchać? Oto transkrypcja tego odcinka dla Ciebie:

Nie raz każdy z nas przeżywał zawód z powodu braku osiągnięcia wyznaczonego celu. Wiele czynników może wpłynąć na takie niepowodzenie, jednak wielokrotnie główną rolę odgrywa strach i lęk. Czego się boimy, co nas ogranicza? A jak z tym walczyć, by nie przeszkodziło nam to w drodze na szczyt?

Gdybyśmy nie mieli ograniczeń, każdy osiągałby wymarzone cele ot tak. Życie to jednak nie bajka i zatrzymujemy się, jedni wcześniej, drudzy później, na ścieżce do kariery i marzeń.

Moim zdaniem ogranicza nas strach. Często słyszę, że ktoś stoi w miejscu, bo nie wie, jak to zrobić, nie jest kreatywny i nie ma wyobraźni. W dzisiejszych czasach Internetu to jedynie wymówka.

Napoleon Hill w “16 prawach sukcesu”, które spisał w postaci książki (w Złotych Myślach wydaliśmy to w 8-tomowej encyklopedii) wymienia 6 podstawowych ludzkich lęków.

Pierwszym z nich jest choroba. Boimy się kalectwa, tego, że nie będziemy w pełni sprawni, że uniemożliwi nam to bycie niezależnym, czy doprowadzi od śmierci. Rezygnujemy z wielu ciekawych rzeczy, jak na przykład zagranicznych wakacji, bo boimy się choroby.

Drugi punkt to strach przed utratą miłości. Nie wykonujemy pierwszego kroku w stronę płci przeciwnej, bo wizualizujemy sobie, że nawet jeśli uda nam się być przez chwilę razem, to na pewno później wydarzy się coś złego i świadomość potencjalnego bólu po rozstaniu nas paraliżuje.

Bardzo widoczny na co dzień jest lęk przez krytyką. Wydaje nam się, że nie jesteśmy w czymś wystarczająco dobrzy, dlatego rezygnujemy z wykonania kroku w obawie przed odrzuceniem i nieprzychylnymi słowami.

Czwarty niepokój to starość. To wiąże się z chorobą, bo wiadomo, że podeszły wiek kojarzy się z cierpieniem i umieraniem. I przez to próbujemy zabezpieczyć się na starość. Są osoby, które rezygnują ze wszystkiego i oszczędzają na wszystkim, co się da, by odłożyć każdy grosz na czarną godzinę, późną godzinę. Niektórzy próbują zatrzymać czas botoksem, odmładzaniem się i młodzieżowym ubraniem. Umówmy się jednak, że osobie w wieku 50 czy 60 lat nie przystoi to samo, co nastolatkowi, bo wygląda to po prostu śmiesznie.

Lęk przed śmiercią powoduje, że wszędzie widzimy zagrożenie. Nie wyjdziemy z domu, nie będziemy poznawać świata w obawie przed wypadkiem.

Ostatnim jednym z najbardziej powszechnych lęków jest bieda. Często myślimy o tym, jak będzie wyglądała nasza przyszłość i pojawia się w tym strach przed brakiem stabilizacji finansowej. Pieniądze nie są najważniejsze, ale trudno wyobrazić sobie szczęście bez nich. To właśnie zarabianie godnych pieniędzy pozwala nam się spełniać, segregować pasje i sprawiać przyjemności sobie oraz bliskim. Bez tego zamiast cieszyć się rodziną, wspólnymi chwilami, pojawiają się pretensje, oskarżenia oraz mnożą się problemy.

Jeśli się mocniej nad lękami zastanowisz, to dojrzysz, które z nich najbardziej dotyczą Ciebie.

Gdy prowadzisz jakiś biznes, to strach może paraliżować przed rozwijaniem go. Pamiętaj, że to Ty jesteś wyznacznikiem tego, jak bardzo on będzie szedł do przodu.

I co z tą świadomością możemy teraz zrobić? Na początek posłuchaj jeszcze raz tego odcinka, gdyż nasze lęki są nielogiczne. To, że nie podejdziesz do dziewczyny, która Ci się podoba, bo już masz w głowie, że kiedyś Cie rzuci jest mało racjonalne. Każdy z nas kiedyś umrze, dlatego życie wyłącznie dla samego czekania na śmierć również jest nielogiczne. Tak samo jak obawa przed biedą – żyjemy przecież w państwie, gdzie są różne możliwości, a opiekuńczość przyjaciół i rodziny powinna nam dawać sporo spokoju.

Choroba może dotknąć każdego z nas, ale fiksowanie się na tym problemie, że zachoruję na raka, a potem szukanie rozwiązania, lekarstw i leczenia, kiedy jesteśmy zdrowi, nie pozwala nam normalnie żyć.

Nie masz na wiele rzeczy wpływu, więc nie zajmuj się tym, co może się wydarzyć za X lat.

Zastanów się, co w Tobie budzi największy niepokój. Jeśli jest to jakaś fobia, terapia szokowa nie jest wskazana, lecz krok po kroku pokonywanie słabości. Kiedy boisz się pająków, nie bierz tarantuli na ramię, ale wybierz się na wycieczkę do zoo i poprzebywaj wśród terrarium. Tak oswajasz swój problem i z czasem nie będzie on taki straszny.

Ostatnim sposobem na porzucenie stresu są szkolenia nastawione na emocje i przeżywanie. Mnie bardzo pomógł MMI. Pierwszy raz pojechałem na ten trening do Londynu w 2012 roku. Tam mieliśmy ćwiczenie, które miało za zadanie przekraczać nasze słabości. W moim przypadku był to lęk przed krytyką. Potrafiłem to przezwyciężyć i choć nigdy w 100% nie pozbędziemy się strachu, to stłumiłem go na tyle, że mogę właśnie w tym momencie nagrywać dla Ciebie podcast.

Mam nadzieję, że zaczniesz walczyć z samym sobą, bo ograniczenia siedzą tylko w Twojej głowie. Czasem nie taki diabeł straszny jak go malują. Walcz o siebie!