Posłuchaj tego podcastu na Spreakerze

>> Pobierz w formacie mp3 <<

W dzisiejszym odcinku poruszam temat akceptacji siebie i swoich realnych możliwości. Co się dzieje, gdy za wszelką cenę chcemy osiągać wszystko, co sobie zaplanujemy? Jakie pułapki kryją się w dążeniu do perfekcji? Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami i frustracją, gdy nie wszystko idzie po Twojej myśli?

Zapraszam do słuchania,
Marcin

Wolisz czytać niż słuchać? Oto transkrypcja tego odcinka dla Ciebie:

Nikt nie jest perfekcyjny i najwyższy czas się z tym pogodzić. Wiele osób nie potrafi przyjąć do wiadomości, iż posiada ograniczenia, a doba ma tylko 24 godziny, dlatego nie potrafią zaakceptować kłód pod nogami w drodze do sukcesu.

Jakie pułapki kryją się w dążeniu do perfekcji? Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami i frustracją, gdy nie wszystko idzie po Twojej myśli?

Często zdarza się, że osoby, które chcą wycisnąć z życia jak najwięcej i dążą do osiągania coraz to wyższych celów, mocno się frustrują, kiedy coś im się nie udaje.

Mają swój plan, dalekosiężny i wielki, ale jak to w życiu bywa, nie wszystko co zaplanowane się udaje. Sam tak mam, choć staram się z tym walczyć. Gdy coś mi nie wychodzi, szybko się denerwowałem.

Dochodziło nawet do tego, że sama lista zadań mnie stresowała. Kiedy zrealizowałem tylko dwa z pięciu, okazało się, że na samą myśl o trzech punktach, na które nie miałem czasu dostawałem małego ataku paniki. Bo wszystko było dla mnie ważne i istotne.

Rzeczywistość jest zawsze inna niż nasze założenia. Tutaj idealnie pasuje przysłowie „że jeśli chcesz ośmieszyć Pana Boga, to powiedz mu o swoich planach”.

Zawsze wydawało mi się, że to kwestia ułożenia lepszego planu, ale z perspektywy czasu mogę tylko się z tego śmiać.

Jak to powinno wyglądać?

Kiedy wiesz, że dałeś z siebie wszystko i wycisnąłeś maksa ze swoich możliwości, bądź dumny z tego, co udało Ci się zrealizować. Nie patrz na negatywy, a dostrzegaj dobre rzeczy. Tylko w ten sposób będziesz mógł zaakceptować siebie i swoje życie, czy to zawodowe czy prywatne.

To jednak dotyczy pełnego zaangażowania. Kiedy odpuszczasz i chcesz osiągnąć cele byle jak, wtedy możesz mieć do siebie pretensje.

Jeśli działasz na 100%, efekt powinien Cię satysfakcjonować. Skoro w tym momencie nie możesz mieć więcej, doceń to, w jakim miejscu się znajdujesz.

Warto stawać się lepszym człowiekiem, pracownikiem, mężem czy żoną i jeśli dajesz z siebie więcej niż możesz. Kiedy pracujesz nad każdym detalem, nie stresuj się, jeśli nie osiągnąłeś swojego planu w nakreślonym czasie. Ważne jest to, by się rozwijać. Każdego tygodnia minimum o 3%.