Posłuchaj tego podcastu na Spreakerze

>> Pobierz w formacie mp3 <<

Dzisiaj zapraszam Cię na odcinek specjalny, czyli wywiad z Fryderykiem Karze?kiem.

Fryderyk jest odnosz?cym sukcesy przedsiębiorc?, który niezwykle powa?nie traktuje temat rozwoju osobistego.

I w?a?nie g?ównie o roli rozwoju osobistego w naszym ?yciu rozmawiamy w tym odcinku. G?ównie, bo oprócz tego dowiemy się równie?, jak zapewni? sobie harmoni? w ?yciu i na co zwrócię uwag?, by nie osię?? na mieli?nie Życia, bez szans na realizacj? swoich marze?.

Zapraszam serdecznie do wysłuchania tego odcinka,
Marcin Kądziołka

A o tym byća mowa w podcaście:

 

Wolisz czyta? ni? sąucha?? Oto transkrypcja tego odcinka dla Ciebie:

W dzisiejszym odcinku porozmawiam z Fryderykiem Karze?kiem, który jest odnosz?cym sukcesy przedsiębiorc?. Z powodzeniem prowadzi wiele firm, ma wiele biznesowych osięgni??, ale nigdy nie zaprzesta? się rozwija?. Z każdym dniem chce stawa? się lepszym cz?owiekiem.

Marcin Kądziołka: Nie wiem, czy wiesz, o czym jest podcast “3% lepszy”, ale poruszamy tutaj tematy rozwoju osobistego. Przestawiam gotowe recepty na to, jak małymi krokami u?atwia? sobie Życie, rozwija? się doprowadzi? do sytuacji, że zmienimy nawyki na lepsze – wyja?ni? na wst?pie Marcin Kądziołka.

Fryderyk Karzeżek: Ja sobie nie wyobra?am Życia bez rozwoju osobistego. W mojej księ?ce “Pieni?dze są sexy” opisażem tak zwany heksagon szcz??cia. To sze?? dziedzin: praca, finanse, zdrowie, rodzina i przyjaciele, czas dla siebie i permanentny rozwój osobisty, które w równym stopniu decyduj?, że jesteżmy szcz??liwi, a nie tylko zadowoleni. Kiedy sk?adamy komu? ?yczenia, zazwyczaj mówimy o zdrowiu, pomy?lno?ci, mi?o?ci. Nigdy nie sąyszażem, by kto? ?yczy? powodzenia w rozwijaniu się. W mojej opinii jest to jeden z elementów sk?adowych szcz??cia. Podstaw? jest jednak nasze my?lenie. Podsumowuj?c moj? wypowied?, bardzo ważne jest, by ka?dego dnia stawa? się lepsz? wersj? siebie. Podoba mi się to, i? to tylko 3% ulepszania swojego Życia tygodniowo – powiedzia? Fryderyk Karzeżek.

MK: Idea jest taka, by nikogo nie przestraszy?. 3% to niedu?o i nie wywraca naszego Życia do góry nogami, a po d?u?szym czasie daje wymierne i namacalne pozytywne zmiany. Heksagon to jednak ?adnie brzmi, ale czy zawsze byćo tak, że chciaże? uczy? się nowych rzeczy?

FK: To zacząćo się bardzo dawno temu i zale?a?o od kilku czynników. Odniosą się najpierw do tego, co powiedziaże?. Nie ma mo?liwo?ci, by kto? w cięgu jednego dnia sta? się o 100% lepszy. Możemy wprowadza? zmiany, to d?ugotrwa?y proces. W roku 90-tym, kiedy miażem 30 lat, byżem ju? ?onaty i miażem dziecko. Jak każdy mieli?my marzenia, ale w Polsce nie byćy one mo?liwe do zrealizowania. Wyjechali?my do Niemiec i tam maj?c stabiln?, cho? fizyczn? pracę, której nie cierpiażem, mieszkanie i telefon, to osięgn?żem ju? wiele. Prowadzili?my normalne Życie. My?lażem, że tak to w?a?nie powinno wygląda?. Pewnego dnia moja ?ona ze ?zami w oczach powiedzia?a, że nie jestem ju? tym facetem, którego pozna?a na studiach – pe?nym energii, pomysąów i wiary w swoje mo?liwo?ci. Usiadżem w samotno?ci i wysz?o mi, że jestem biedny. Wyliczyżem, że musz? zarabia? 10 tysięcy marek, czyli 4 razy więcej ni? dotychczas, by da? mojej rodzinie i sobie godne Życie. W firmie finansowej, w której nied?ugo potem zacz?żem pracowa?, tak się rozwin?żem, że przeskoczyżem wszystkich w cięgu 6 miesięcy. Nastawiżem się na brak stagnacji.

MK: Dobrze rozumiem, że to w?a?nie ?ona da?a Ci impuls, który spowodować, że cho? pocz?tkowo wydawa?o się, i? osięgn?że? szczyt, przesta? Ci ten komfort wystarcza? i chciaże? czego? więcej?
FK: Je?li kto? nie ?y? w tamtych czasach, nie wie jak to wszystko wygląda?o. Kiedy w Katowicach z?o?yżem wniosek o telefon, powiedzieli mi, że bądź na niego czeka? 16 lat. Tam wszystko, co chcieli?my dostali?my od razu po przyje?dzie. Nie postawiżem sobie nowych wyzwa?, co mnie zgubi?o. Pogr??yżem się w normalno?ci, w nudzie. Dzi?ki ?onie dostrzegżem, że warto osięgn?? coś więcej. Ryzykuj?c t? stagnacj?.

MK: Tak, bo w tym momencie zdecydoważe? się na opuszczenie strefy komfortu i bezpiecze?stwa.

FK: Dok?adnie. ?ona byća w cię?y z drugim dzieckiem i my?lażem – jak wielu ludzi – co stanie się, je?li utrac? to, co mam obecnie? Bażem się, że je?li nie zarobić, nie b?dziemy mieli z czego ?y?. Postawiżem jednak wszystko na jedn? kart?, bo wystraszyżem się, że przez nud? rozpadnie się mój zwi?zek, Życie i wszystko, co zbudoważem. Wszystko nap?dza? strach, że do emerytury każdy dzie? b?dzie wygląda? tak samo. Znalazżem firm?, gdzie pracoważem na prowizji, ale pozwala?o mi to zarobić więcej. Po oko?o 27 miesięcach od wydarzenia z moj? ?on? wystawiżem pierwszy rachunek na 10 tysięcy marek.

MK: Chciażem Cię teraz zapyta? o moment przej?cia i odwrócenia ?yciowej karty. Czy byże? w 100% pewien, że pój?cie do biblioteki, przeczytanie kolejnych księżek i cięg?y rozwój da Ci mo?liwo?? osięgania coraz to wy?szych celów?

FK: Pewne są w ?yciu tylko podatki i ?mier?. Oczywi?cie, że rzuciżem się na g??bok? wod?, ale nie brakowa?o mi pasji i zaanga?owania. Pope?niżem wiele b??dów, ale z czasem zacz?żem zarabia? dobre pieni?dze, za?o?yżem w?asn? firm? i zatrudniżem oko?o 100 osób. Świat stan?? przede mn? otworem. Podejmoważem coraz to bardziej ryzykowne decyzje. W ko?cu postanowiżem wyda? miesięcznik dedykowany Polakom mieszkaj?cym w Niemczech. W tym samym czasie w mojej firmie finansowej gwa?townie spad?y dochody, a ludzie zacz?li odchodzi?. Pod koniec 96’ roku og?osiżem upad?o??. To byća dla mnie mocna lekcja. Musiażem odda? dom, pieni?dze i zostażem zupełnie sam. Zaczynażem wszystko nie od zera, a od dużego minusa. Z perspektywy czasu to kolejna lekcja, dzi?ki której do?wiadczyżem i nauczyżem się wiele. Dalej jednak chodziżem na szkolenia, gdzie poznażem pewnego Holendra, mojego kolejnego mentora. To, co on zrobić z lud?mi mnie zafascynowa?o. Podszedżem do niego po wyk?adzie i powiedziażem, że chcę je?dzi? z nim na wszystkie szkolenia, uczy? się od niego i robić podobne rzeczy po powrocie do Polski. Powiedzia?, żebym nie zawraca? mu g?owy, bo je?li się do tego nie nadaje, to on nie może mi pomóc. A je?li jest ten sukces we mnie, to osięgn? go bez rad Emila. Na pocz?tku to być dla mnie policzek. Teraz uwa?am, że zrobić najlepsz? rzecz, jak? móg?. Rozwój osobisty to też porz?dne lekcje od Życia. To nie tylko webinary, treningi, księ?ki, eventy – to wycięganie wniosków z w?asnych b??dów.

MK: U?wiadomi? Ci, że Życie jest tylko w Twoich r?kach.

FK: Tak, nic nie robićc, zrobić dla mnie najlepsz? przysąug?. Jestem zdania, że stawiaj?c sobie cele nie można pomija? braku przyjemno?ci z jego osięgania. Pó?niej okazuje się, że przysąowiowa drabina byća postawiona nie do tej ?ciany. Z czasem mog? się zmienia? nasze cele i możemy nimi manewrowa?. Z rozwojem zdobywamy kolejne etapy i rozwi?zujemy nast?pne problemy. To co dzisiaj może być dla nas ważne, pó?niej może okaza? się to przez nasz rozwój nieistotne. To normalna zasada rozwoju. Ja ju? nie upieram się przy celach, które miażem 10 lat temu.

MK: Czyli nie jest to umniejszanie tych koncepcji, ale spowodowane jest to tym, i? jesteż ju? w innym miejscu i nie interesuje Ci ju? ich realizacja?

FK: Idealnie tu uj?że?. Z czasem rozwijasz się jako cz?owiek. To nie tylko kwestia wieku, ale przede wszystkim warto?ci.

MK: Ale czy można na przestrzeni lat te warto?ci zmieni?? Mnie kojarz? się one z fundamentem, na którym budujemy swoje Życie i bez znaczenia, w któr? stroną pójdziemy, one bądź z nami. Uwa?asz, że one też się mocno zmieniaj??

FK: Podam Ci przykład. Kilka lat temu przeczytażem księ?k? “Mnich, który sprzedaż swoje Ferrari”. To opowie?? o prawniku, dla którego najwa?niejszy być blask pieniędzy, szybkie samochody i dobra zabawa. Być prawniczym geniuszem. Pewnego dnia na sali sądowej przeszed? rozleg?y zawa?. Być oty?y, ?le się od?ywia?. W wyniku tego przewarto?ciowa? swoje Życie. Nie w 100%, ale szacunek i pode?cie do drugiego cz?owieka na pewno. Nie musia? ju? wygrywa? wszystkiego za wszelk? cen?. Twierdz?, że tylko krowa nie zmienia pogl?dów. Każdy ma prawo do zmiany celów i przekona?.

MK: Rozwój osobisty powoduje, że mamy wi?ksz? wiedzą, szerzej patrzymy, a to powoduje zmian? naszych warto?ci i odmienne spojrzenie na pewne sprawy. Nowe cele wypieraj? te stare, bo jesteżmy ju? w innym miejscu.

FK: Tak może być, cho? niekoniecznie. Kto? móg? od pocz?tku trafi? ze swoimi wyborami. Chcia?bym podkre?li?, pewn? rzecz – spotykam wiele osób, które wydaj? grube pieni?dze na szkolenia z ró?nych dziedzin, ale są tylko teoretykami. Je?li się rozwijasz, a nic się w Twoim ?yciu nie zmienia, to coś jest nie tak. Powinna Ci się zapali? czerwona lampka, która zmodyfikuje Twoje podejście. Je?li zdobywamy tylko wiedzą, a nie zmieniaj? się nasze nawyki, duchowo??, relacje i zachowania – to ten rozwój idzie w z?? stroną.

MK: Mówięc najpro?ciej, musimy wdra?a? w Życie to, czego się nauczymy.

FK: Wró?my do heksagonu szcz??cia. Id?c tym tropem, mamy pracę, któr? kochamy i uwielbiamy się w niej realizowa?, mamy wi?ksz? stabilizacj? finansow?, dobre zdrowie, rodzin? i przyjació?, dla których mamy czas. Realizujemy swoje pasje i nie sp?dzamy wolnych chwil w domowym zaciszu, a robimy ekscytuj?ce rzeczy.

MK: Jesteż zatem ?ywym przykładem na to, i? razem ze swoją ?on? realizujecie się i ten heksagon nie jest Wam obcy.

FK: Tak, ale nie zawsze to idzie w linii poziomej. Czasami zrobisz dwa kroki do przodu, by pó?niej cofn?? się o trzy i znowu zrobić kolejne pi?? w przód. Tak jak w grze komputerowej, kiedy to na ko?cu musisz pokonać swojego potwora. Życie nas weryfikuje, by nabra? pewno?ci. Ważne, by na każdym poziomie sumiennie wykonywa? obowi?zki, by na wy?szym pu?apie nie brak?o nam wiedzy z pi?tra niżej. Cz?sto bywa, że w?a?nie musimy zwolni? lub wrócię do tamtego momentu, by się doszkoli?. Cytat z Paulo Coelho mówi o tym dobitnie: “zanim marzenie się spe?ni, dusza pragnie podda? próbie to wszystko, czego nauczyże? się do tej pory. Je?li tak czyni, nie kieruje ni? z?o?liwo??, ale ch?? być zg??bi? nauki, które zdobyże? id?c drog? marze?”. Wielu rezygnuje, bo uwa?a, że ten rozwój jest nic nie warty. To jednak tylko próba. Przytocz? tutaj tak? histori?. Idzie m?ody ch?opak ze swoim m?drcem obok dwóch ogrodów. Jeden z nich być pi?kny i zadbany, dzi?ki czemu ogrodnik móg? odpoczywa? caże dnie. Drugi z nich nie nad??a? z wyrywaniem chwastów, bo rosąy w zastraszaj?cym tempie. M?ody m??czyzna pyta się tego, któremu się uda?o utrzyma? pi?kne kwiaty, jak odniósą sukces. Ogrodnik odpowiedzia? mu, że znalaz? kwiaty, które rosn? szybciej ni? chwasty, dzi?ki czemu pozbyć się tych drugich na zawsze. To taka metafora do rozwoju osobistego. Ostatnio rzuciżem wyzwanie ludziom i robić relacje live o 5:55. Wiesz, ile byćo osób tydzie? temu? Ponad 500. Moj? intencj? byća pomoc w budowaniu samodyscypliny. Nasze nawyki decyduj? o tym, jak nam się w ?yciu powodzi. Te chwasty powoduj?, że się nie uczymy, nie rozwijamy, stoimy w tym samym miejscu i nasze Życie wygląda jak nieciekawy oraz nudny film. Wtedy ludzie się motaj?, ale stopniowo można to zmienia? i być bardziej ?wiadomym siebie i swojego charakteru. Rozwój to wprowadzenie sta?ych zmian, a nie tylko na chwil?, bo to nie da wymiernego rezultatu. Każdy jest my?l?cym cz?owiekiem i wie, jakie ma niezbyt pozytywne nawyki. Należy je stopniowo i sukcesywnie zast?powa? nowymi przyzwyczajeniami. Coś, co b?dzie bardziej ?wiadome i Twoje. Trzeba z Życia zrobić arcydzie?o, by nasze Życie stawa?o się lepsze.

MK: Poruszasz bardzo ważne kwestie. Je?li kto? z Was chcia?by do??czy? do wyzwania, czerpa? inspiracj? od Ciebie, uczy? się nowych rzeczy i szuka? swojej drogi, gdzie może Cię znaleźć?

FK: Internet jest najprostszym miejscem, gdzie można się ze mn?, cho? wirtualnie, to jednak spotka?. Można klikn?? “Lubi? to” na profilu Fryderyk Karzeżek – gra o milion i być na bie??co z wydarzeniami. Spotkanie Klubu 555 się nie sko?cz?. Rzuc? kolejne wyzwanie, gdzie b?dziemy praktykowa? wiedzą. Serdecznie namawiam, by do??czy? do klubu i być tam z nami. To nie jest powi?kszanie mojego ego, ale przede wszystkim ch?? pomocy innym, którzy chcę się zmienia? na lepsze.

MK: Ja ze swojej strony dodam, że powyżej tego tesktu znajduj? się wszystkie linki, dzi?ki którym od razu b?dzie można odnale?? Fryderyka i pozna? go bliżej. Ja sam wyrobiżem sobie nawyk wstawiania o 6 rano, cho? pocz?tkowo bardzo tego nie lubiżem, także z przyjemno?cię do??cz? do Twojego wyzwania, Bardzo Ci dzi?kuj? za t? inspiruj?c? rozmow?.

FK: Jeszcze jedno zdanie ode mnie. Benjamin Franklin powiedzia? kiedy?, że tylko nieliczny ludzie do?ywaj? sądziwego wieku. Ale jeszcze mniej osób osięga sukces, nie wstaj?c o ?wicie. Ostatni raz wstaważem tak wcze?nie, gdy pracoważem w Niemczech i nienawidziżem tego zaj?cia. Teraz to jest fenomen, bo czasami jestem zm?czony, ale z dnia na dzie? jest coraz lepiej. Jeżeli wytrwam, a na pewno tak b?dzie, to znajd? sporo czasu na wielkie wyzwania. Jestem przekonany i ?wiadomy, dlaczego to robić. Wynika to z przekonania i ch?ci rozwoju.

MK: Gdy wewn?trznie chcemy, nap?dza nas to do działania. Dzi?kuj? Ci bardzo za wywiad i mam nadziej?, że jeszcze raz spotkamy się z okazji wywiadu w podcascie 3% lepszy.

FK: Dzi?kuj? serdecznie i pozdrawiam.